Bardzo to nietypowa wieś
TotoMix |Betsson |przynęty
„Bardzo to nietypowa wieś. Widywałem dotąd w tym kraju tylko biedę i ostateczną beznadzieję. A tutaj coś tak bardzo mi znajomego.
Pytam dziewuszkę w kolorowym sarongu, która przybiegła z jakimś interesem do pana nauczyciela
— Engkau dari dimana Skąd jesteś
Mówię wprawdzie potwornie po indonezyjsku, ale widocznie sam fakt, że blady człowiek potrafi wypowiedzieć cokolwiek w zrozumiałym języku, w zupełności wystarcza.
— Saja dari Pertung! — odpowiada dziewczynka rezolutnie i, jak mi się zdaje, nie bez pewnej dumy.
Byłem w miejscu, którego nie ma na mapie. Przypłynąłem do wsi, o której nie wiadomo właściwie, jak się nazywa. Przejechałem odległość, której nie potrafię dokładnie określić. A w końcu znalazłem sprawy bliskie mi i znane z pierwszych lat powojennych w moim własnym kraju. Starczy, jak na jedną wyprawę. Trzeba wracać.
WYSPY
POD MIEDZIANYM SŁOŃCEM
Trudno uwierzyć, że to ciągle jeszcze Europa. Gdyby stąd polecieć odrzutowcem na południe, po dwóch zaledwie godzinach lotu pojawiłyby się rozległe pola pszeniczne i soczyste łąki, a po następnych dwóch godzinach można by nawet dostrzec smukłe "cyprysy i gaje pomarańczowe. Ale stąd nie startują odrzutowce. I żadne w ogóle samoloty. Żadna równina nie ma tu więcej niż sto metrów długości. Na przestrzeni półtora tysiąca kilometrów strefy subarktycznej nie udało się znaleźć ani jednego skrawka lądu, na którym można by było zbudować lotnisko dla odrzutowców.“(10)
deska tarasowa |Bet-At-Home |Lodówka turystyczna
„Bardzo to nietypowa wieś. Widywałem dotąd w tym kraju tylko biedę i ostateczną beznadzieję. A tutaj coś tak bardzo mi znajomego.
Pytam dziewuszkę w kolorowym sarongu, która przybiegła z jakimś interesem do pana nauczyciela
— Engkau dari dimana Skąd jesteś
Mówię wprawdzie potwornie po indonezyjsku, ale widocznie sam fakt, że blady człowiek potrafi wypowiedzieć cokolwiek w zrozumiałym języku, w zupełności wystarcza.
— Saja dari Pertung! — odpowiada dziewczynka rezolutnie i, jak mi się zdaje, nie bez pewnej dumy.
Byłem w miejscu, którego nie ma na mapie. Przypłynąłem do wsi, o której nie wiadomo właściwie, jak się nazywa. Przejechałem odległość, której nie potrafię dokładnie określić. A w końcu znalazłem sprawy bliskie mi i znane z pierwszych lat powojennych w moim własnym kraju. Starczy, jak na jedną wyprawę. Trzeba wracać.
WYSPY
POD MIEDZIANYM SŁOŃCEM
Trudno uwierzyć, że to ciągle jeszcze Europa. Gdyby stąd polecieć odrzutowcem na południe, po dwóch zaledwie godzinach lotu pojawiłyby się rozległe pola pszeniczne i soczyste łąki, a po następnych dwóch godzinach można by nawet dostrzec smukłe "cyprysy i gaje pomarańczowe. Ale stąd nie startują odrzutowce. I żadne w ogóle samoloty. Żadna równina nie ma tu więcej niż sto metrów długości. Na przestrzeni półtora tysiąca kilometrów strefy subarktycznej nie udało się znaleźć ani jednego skrawka lądu, na którym można by było zbudować lotnisko dla odrzutowców.“(10)
<<<< Wpatruję się w noc Przytulam
| Rozamunda uczyniła ruch >>>>
deska tarasowa |Bet-At-Home |Lodówka turystyczna